poniedziałek, 6 stycznia 2014

Dlaczego mężczyźni to robią??

Słyszałam, że są faceci, którzy po spotkaniu nigdy nie dzwonią. Chciałabym zapytać gdzie oni są?

Spotykam się ze zjawiskiem zupełnie odwrotnym.
Jedno spotkanie. Pozytywna atmosfera. Czas szybko leci, pora się żegnać i iść spać. Każde u siebie.
Tak to zwykle wygląda.

I wszystko byłoby ok. gdyby nie stały scenariusz dni następujących po randce.
Zwykle już od samego rana budzą mnie smsy. Przyznam, że brzydzę się trochę tą formą komunikacji międzyludzkiej. Ale mogę przymknąć oko, czasami taka wiadomość tekstowa bywa bardzo miła.
Wiadomości z kolejnymi podziękowaniami za wieczór, telefony lub maile. Lub jedno i drugie (czasem o tej samej treści, w razie gdybym przeoczyła wiadomość na jednym z urządzeń).

To miłe jeśli facet zadzwoni dzień po i zaproponuje kolejne spotkanie, zwłaszcza jeśli była o tym mowa dnia poprzedniego. Jeszcze milej jeśli da mi chwilę oddechu i zadzwoni po dwóch dniach. Przestaje być miło, jeśli widzieliśmy się w poniedziałek, umówiliśmy na piątek w tym samym tygodniu, a on decyduje, że fajnie byłoby powiadamiać mnie co robi o każdej porze dnia od wtorku do czwartku.
Tracę zainteresowanie.
Przy kolejnym spotkaniu nie wiem o czym mam rozmawiać z mężczyzną skoro wiem dokładnie co robił przez ten czas kiedy się nie widzieliśmy.
Tydzień, lub dwa później jest zwykle jeszcze gorzej. On chce poznawać mnie z matką, ojcem, psem i kumplem od wódki, a ja myślę w którym kierunku uciekać.

Trzydziestolatkowie są aż tak zdesperowani?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz